<< Problemy dzieci z RAD | Strona tytułowa | Moja J. - relacje rodzicow >>

RAD okiem pedagoga

z wystąpienia Danuty Płatek - Flasz

Zaburzenia więzi u dzieci dotyka wszystkich aspektów życia dziecka. Dziecko może wykazywać pewna kombinację poniższych symptomów. Wiele zachowań dziecka w pierwszej chwili może nie budzić podejrzeń. Jednak dla kogoś, kto poznał już nieco lepiej takie dzieci, sygnały przez nie wysyłane nie rodzą większych wątpliwości.

To co uderza w kontakcie z dzieckiem o zaburzonej więzi to, że w zachowaniu dziecka brakuje autentyczności oraz naturalności przeżyć i odczuć. Dziecko staje często w opozycji, jest aroganckie, bezczelne, impulsywne, destrukcyjne, kłamie i kradnie, bywa agresywne, grubiańskie, autodestrukcyjne, okrutne dla zwierząt, jest nieodpowiedzialne, może coś podpalić. Wszelkie tworzone przez nie relacje z innymi osobami mają znamię powierzchowności. Dzieci te są często opisywane (zarówno w literaturze jak i przez opiekunów) jako charakteryzujące się brakiem zdolności do przyjmowania i wyrażania uczuć . Odczuwają wielką złość, smutek, przygnębienie, mogą popaść w depresję, poczucie beznadziejności, zmienne nastroje. Są przestraszone, pełne niepokoju, drażliwe, reagujące niewłaściwie. Mają negatywne przekonanie o sobie, relacjach, ogólnie o życiu. Mają problemy z uczeniem się i ze skupieniem. Jednocześnie mogą wyuczyć się gestów, sformułowań i słów odpowiadających konkretnym sytuacjom i bardzo często to czynią, gdyż wiedzą, że to zapewni im akceptację świata dorosłych, często oczekujących od dzieci takich zachowań, np. przytulenie, uśmiech, głaskanie, zwroty: "bardzo cię lubię", "kocham cię"

Kolejnym objawem jest brak reakcji emocjonalnych w sytuacjach, w których dla innych ludzi byłyby one naturalne (np. wyrządzona krzywda, zaginięcie psa, zniszczenie zabawki). W relacjach z innymi osobami cechuje je brak zaufania, kontrolowanie (apodyktyczność), manipulowanie, dziecko nie daje lub nie otrzymuje prawdziwego uczucia, miłości, bezkrytycznie serdeczne dla obcych, ma niestabilne kontakty z rówieśnikami, obwinia innych za swoje błędy i problemy, prześladuje innych. Ze względu na brak emocjonalnej odpowiedzi trudno jest stworzyć z dzieckiem jakąkolwiek więź, która byłaby podatna na zmiany. Z kolei osoby próbujące nawiązać z nim bliższy kontakt, oparty na zdrowych zasadach (czyli taki, w którym odczuwa się i reaguje szczerze na nieadekwatność różnych zachowań dziecka), są przez nie odrzucane. Dziecko wydaje się być ukryte za murem niemożliwym do przebicia, ponieważ nie wiadomo ani co myśli, ani co czuje. Tym samym nie wiadomo co się dzieje w jego wnętrzu, pomimo że stoi przed nami, a może nawet się przytula. Mamy wrażenie, jakby go nie było...

Często opiekunowie mają wrażenie, że dziecko ich nienawidzi i obwinia za swoją sytuację. Ono ciągle walczy. Jest nastawione na niszczenie siebie i wszystkiego dookoła, jedyny cel w życiu to niszczenie. Cały swój potencjał intelektualny wykorzystują na manipulację i niszczenie. Może się zdarzać, że takie dziecko jest lubiane przez rówieśników, niestety nie są to bliskie znajomości. Bywa że takie dziecko jest często w grupie rówieśniczej samotne i odrzucone. Na osobie postronnej, nie zorientowanej w problemie, może ono sprawiać wrażenie, że potrafi wyrażać własne zdanie, otoczenie, które nie zna dobrze dziecka jest nim zachwycone. W rzeczywistości jednak wypowiadane przez dziecko opinie są zasłyszane i wyuczone, jako pasujące do danej okoliczności.

W jego reakcjach brak takiej jakości przeżyć, która towarzyszy innym dzieciom w podobnych sytuacjach. Zmiana zdania i sposobu wypowiedzi w zależności od wyczuwanych przez dziecko oczekiwań osoby słuchającej nie stanowi dla niego żadnego problemu, ani nie powoduje poczucia niestosowności czy wstydu. Na osobie nie zaznajomionej bliżej z problemem, dziecko to jawiłoby się jako miłe, uśmiechnięte, grzeczne, usłużne, porządne, lgnące, często łatwo wchodzące w kontakt (np. bez oznak zmieszania rozpoczyna rozmowę, wprasza się w odwiedziny, przytula się, pozwala się głaskać lub samo głaszcze, siada na kolanach...).

Niestety również opiekunowie, szczególnie ci, którzy zawsze "pozytywnie" odpowiadają na potrzeby dziecka, unikają stawiania granic i wymagań koniecznych w wychowaniu, mogą nie dostrzegać problemu, są zadowoleni z nieustannie przytulonego dziecka, uśmiechniętego w każdej sytuacji...Dostrzegają sytuacje, kiedy dziecko staje w opozycji do nich i wrogości.

W innym przypadku można negatywnie ocenić sfrustrowanych i narzekających opiekunów zastępczych, którzy sami nie rozumieją do końca tego, co dzieje się w nich i w dziecku.

W zachowaniu dziecka można nie zauważyć niczego niepokojącego, nie dowierzając jednocześnie skargom opiekunów np. że nie mogą z dzieckiem nawiązać kontaktu, że nie wykonuje ich poleceń, że dziecko nie ma poczucia wstydu, nie uczy się na błędach, nie ma myślenia przyczynowo skutkowego - dlatego nie działa żaden system kar i nagród, nie jest mu przykro, nie potrafi być szczęśliwe i naturalnie odczuwać radości.

Niebezpieczeństwem jest zatrzymanie się na powierzchownej "przymilności", "grzeczności" dziecka i uznanie tych zachowań za właściwe. Dzieciaki z zaburzeniami więzi nie dbają o higienę, dziecko przyjmuje pozycję obronna na dotyk, eurezja - mimowolne oddawanie moczu, encropresis - mimowolne oddawanie stolca, skłonność do wypadków, wysoka odporność na ból.

Chcąc pomóc dziecku, należy podjąć wysiłek rozpoznawania znaczeń dziecięcych zachowań (np. o czym świadczy fakt, że 12-letnia dziewczynka nie opuszcza na krok opiekuna?).

Dzieci te charakteryzuje zagubienie w relacjach międzyludzkich, uczuciowa izolacja, brak świadomości siebie, brak własnych nawet drobnych pragnień (dziecko nie wie, co lubi, czego chce). Można do tego wymienić całą listę wysoce prawdopodobnych konsekwencji takiego wychowania, na przykład problemy z jedzeniem (np. jedzenie bez umiaru), ze spaniem (bezsenność), zaburzony rozwój mowy (problemy z rozumieniem słów, ubogie słownictwo, zła wymowa), brak wiary, współczucia, wyrzutów sumienia, zrozumienia i innych wartości prospołecznych, identyfikowanie się ze złem i ciemna stroną życia.

Konsekwencją zaburzeń więzi może być między innymi niedostosowanie społeczne. Prawidłowa socjalizacja zależy w większej mierze od pozytywnych kontaktów uczuciowych niż od właściwych metod wychowawczych. Tak więc stosunki uczuciowe w rodzinie mają decydujący wpływ na postępowanie jednostki.

Całość dostępna pod adresem: chspd.pik-net.pl




Dodaj komentarz Wyślij TrackBack